W celu uczynienia strony internetowej bardziej użyteczną i funkcjonalną, używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne
ze zgodą użytkownika na ich stosowanie. Dowiedz się więcej lub zmień ustawienia plików cookies.
Kraj, w którym dzieci kończą w beczce z kapustą

 

Kraj, w którym dzieci kończą w beczce z kapustą

Czy chodzi o powódź, czy o Amber Gold, czy o dzieci z Pucka - wyraźnie widać, że 
państwo nie działa, a jego struktury uległy całkowitemu rozkładowi.

Dwoje dzieci z Pucka zostało zatłuczonych na śmierć przez rodziców zastępczych, po tym, jak urzędnicy opieki społecznej uznali, że ich biedna matka nie zasługuje na wychowanie własnych dzieci. „U mnie dzieci może miałyby biednie, ale by żyły. A w tym pięknym domku, u ludzi bogatszych i lepiej niż ja ocenianych przez otoczenie, znalazły cierpienie i śmierć”. Rodzeństwo odebrano ich biologicznej matce, która klepała biedę. W Polsce doszło do sytuacji, w której skutecznie sprzedano społeczeństwu mit kryminalizacji biedy, ubóstwa, bezrobocia, niezaradności. Jeżeli ktoś jest biedny, nie ma pracy, kart kredytowych i samochodu, bez wątpienia musi być kryminalistą. A jeśli nim nawet nie jest, to będzie. A skoro jest kryminalistą, to powinien mieć mniej praw. No i oczywiście nie powinien wychowywać dzieci, bo na kogo może wychować swoje dzieci - oczywiście na kryminalistę.

Dlatego rodzicom Kacpra i Klaudii odebrano dzieci oddając je na wychowanie ludzi bogatszych, którzy okazali się być zwierzętami. Ale majętnymi. Urzędnicy samorządowi po odebraniu dzieci biednej matce i oddaniu ich bogatszej rodzinie z ulgą odetchnęli uznając, że spełnili swój obowiązek zgodnie ze standardami państwa, które nauczyło ich, że ludzie biedni i bez pracy to kryminaliści, a tacy swoje dzieci też wychowają na kryminalistów. W nowej rodzinie  „w tym pięknym domku, u ludzi bogatszych i lepiej (...) ocenianych przez otoczenie”.

Kilka lat wcześniej Polską wstrząsnęła głośna sprawa mordowania dzieci, których zwłoki ukrywane były w beczkach z kapustą. Podobnie jak w przypadku zwyrodnialców z Pucka, którzy zakatowali Klaudię i Kacpra, także tamta sprawa była szokiem dla wszystkich. Otoczenia, urzędników instytucji państwa i samorządu. Tak o sprawie dzieci, które kończyły w beczce z kapustą pisały media „Sąsiedzi państwa K. byli w szoku. "To była normalna, spokojna rodzina" - mówili mieszkańcy wsi wypowiadając się dla mediów. K. byli jedną z najzamożniejszych rodzin we wsi.”(...) „. cieszyli się w Czerniejowie dobrą opinią. Mieszkali w dużym domu, prowadzili sklep. Chodzili co tydzień do kościoła”. Byli więc przykładną rodziną spełniającą kryteria porządnych obywateli państwa opartego na ultraliberalnej doktrynie: zaradni (duży dom), przedsiębiorczy (prowadzili sklep), majętni (byli jedną z najzamożniejszychrodzin we wsi),z zasadami (chodzili co tydzień do kościoła). Podobnie jak oprawcy z Pucka - „w tym pięknym domku, u ludzi bogatszych i lepiej (...) ocenianych przez otoczenie”. Nie to co matka Kacpra i Klaudii „U mnie dzieci może miałyby biednie, ale by żyły”, czy jej mąż, który trafił do aresztu.„Mój mąż nie jest z pewnością aniołem, miał problemy z prawem. Kochaliśmy jednak nasze dzieci”. Urzędnicy, którzy zdecydowali o losie Kacpra i Kamili uważali jednak inaczej.
W Policach dzieci w szkołach podzielone zostały na lepsze i gorsze. Lepsze (bogatsze) jedzą urozmaicone posiłki z porcelanowych talerzy. Gorsze (biedne) jedzą z plastikowych misek, plastikowymi łyżkami najtańsze zupki. 

Fakt z 19 września 2012: „Już na wejściu do stołówki, rzucił się widok, jak są wydawane obiady. Bogatszym dzieciom serwuje się je zza okienka na ceramicznych talerzach. Dostają zupę grzybową, a na drugie danie pierś z kurczaka w panierce, surówkę i ziemniaki. Biedniejszym, z garów ustawionych na dwóch stołach wydawane są posiłki przypominające pomyje: rozwodniona zupa warzywna, fasolka bo bretońsku i suchy chleb!”

W TVN 24 z 18 września: „Zmiana zasad dożywiania uczniów w Policach, to pokłosie rozstrzygniętego przez Ośrodek Pomocy Społecznej przetargu na dożywianie dzieci z biednych rodzin. Wygrała go firma cateringowa, która zaproponowała najniższą cenę (...). I to ona serwuje teraz obiady uczniom, którzy są pod opieką OPS-u. Dzieci dostają plastikowe talerze i sztućce. Stoją również w innej kolejce, niż koledzy, których rodzice za obiady płacą”.
Taką gehennę zafundowali maluchom urzędnicy samorządowi”. Nie czują się jednak winni:  „winne są przepisy, które obligują do wyboru tańszej oferty” - mówi Gabriela Doba, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Policach. 
W Tychach przedszkola wycofały się z dodatkowych zajęć dla dzieci: rytmiki i pływania, bo nie chciały dzielić dzieci na te lepsze, które stać na opłaty za dodatkowe zajęcia i gorsze, których na to nie stać. „Lekcji pływania i rytmiki nie będzie, bo (...) nie wszystkich stać na opłacenie zajęć dodatkowych, choć większość kosztowała zaledwie około 10 zł miesięcznie - relacjonuje Łukasz Mazgaj, ojciec Kacpra” - Gazeta Wyborcza Katowice – 18 września 2012 roku.
O segregacji dzieci w przedszkolach donoszą media małopolskie, opolskie, zachodniopomorskie, a nawet warszawskie: „Gdy Jaś gra na keyboardzie, Adaś sam siedzi w sali obok. Bo tata Jasia może zapłacić za dodatkowe zajęcia, a mama Adasia nie. Już przedszkola dzielą dzieci na lepsze i gorsze  Co będzie robiło moje dziecko, jeśli nie zapiszę go na płatną rytmikę? - pytam w przedszkolu przy ul. Skalbmierskiej, przedstawiając się jako mama czterolatka. - Będzie samo siedziało w sali, a inni będą ćwiczyć – słyszę” - Gazeta Wyborcza. Jednocześnie media donoszą o milionowych premiach wypłacanych sobie przez ministrów i urzędników samorządowych: „Ministerstwa mnożą przybudówki, gdzie zatrudnia się i płaci bez żadnych ustawowych ograniczeń - donosi "Dziennik Gazeta Prawna z dnia 20 września br.", „W przyszłym roku czeka nas kolejna fala kryzysu – prognozuje rząd. I pewnie dlatego w tym roku daje sowite premie, oczywiście tylko swoim... Ledwo minęło sześć miesięcy tego roku, a premier Donald Tusk (55 l.) i ministrowie już rozdali nagrody swoim urzędnikom. W sumie poszło na nie z naszych podatków 19,8 miliona złotych!” - pisze w artykule pod tytułem „Rząd dał sobie premię. 20 mln zł! Za co?” Fakt z 13 września br.

Wtorek, 21 sierpnia (09:55) „Prezydent Warszawy nie oszczędza na swoich pracownikach. W tym roku premie przyznawane przez Hannę Gronkiewicz-Waltz dostało prawie 800 osób. Jak podaje "Rzeczpospolita", rekordziści otrzymali jednorazowo nawet kilkanaście tysięcy złotych. Stołeczny ratusz tylko w tym kwartale na tego typu nagrody wydał aż 12 mln złotych”. Ta sama Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz wydaje ponad pół miliona złotych na promocję na portalach społecznościowych. 
W tym samym czasie kiedy wstrząśnięci czytamy o mordzie rodzeństwa z Pucka, bo zabrakło na skuteczną pomoc społeczną dla ich znajdujących się w trudnej sytuacji rodziców, wstydzie dzieci, które są segregowane według zasobności rodziców w stołówkach szkolnych, ustawiając się w specjalnych kolejkach po bieda – zupkę z plastikowej miski, czy dzieleniu dzieci w przedszkolach na biedne i bogate, których rodziców stać na opłacanie dodatkowych zajęć, rząd najwybitniejszego premiera Donalda T. ogłosił, że wycofuje się z programu dofinansowania opieki przedszkolnej, w ramach którego na ten cel miało być przeznaczone dodatkowe 500 mln złotych. 
Wszystko to, co dzieje się w tak bulwersujących sprawach, jak los rodzeństwa Kacpra i Kamili z Pucka – zakatowanych na śmierć, sytuacja dzieci ze szkoły w Policach – którym zamiast obiadu zafundowano wstyd i upokorzenie, przedszkolaków w całym kraju, które od najmłodszych lat doświadczają podziału na lepszych (bogatszych) i gorszych (biedniejszych), nie jest dziełem przypadku lecz elementem systemu, w którym funkcjonujemy. Wyścigu szczurów, gdzie pieniądz, zysk, rachunek ekonomiczny jest najważniejszy. 
Gdzie bogaci maja prawa, a biedniejsi są ich całkowicie pozbawienie zaś ich życie kryminalizowane. Gdzie dożywianie dzieci inwestycja w ich rozwój od najmłodszych lat, pomoc społeczna ubogim rodzinom traktowane są jako zbędny koszt, a nie inwestycja. Systemu, w którym nie opłaca się inwestycja w dziecko w przedszkolu lub szkole, czy pomoc dla biednych ale kochających swoje dzieci rodzin, bo traktowane jest to jako zbędny koszt i wydatek do zredukowania. Opłaca się zaś inwestowanie pół miliona w facebook, fasadę budynku urzędu gminy lub kolejną wymianę kostki brukowej przed nim. Mamy wybudowane za miliardy złotych najnowocześniejsze stadiony, kipiące marmurami i szkłem gmach urzędów i instytucji państwowych i samorządowych. Zadowolonych z siebie polityków, którzy dbają o siebie i swoje rodziny polityków, załatwiających swoim dzieciom pracę lub weselną celebrację za ćwierć miliona złotych. Krajem gdzie dzieci stoją w oddzielnej kolejce po zupkę z kotła, jedząc na plastikowych talerzykach lub jeśli mają mniej szczęścia kończą w beczkach z kapustą


   

Dodaj komantarz
Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

Jan Kowalski
Dodano dnia: 15.07.2012 16:49

Just watch the afternoon quiz shows to see how dumb Britain is. OK she made a mistake but there's no need to to bully the woman the way they have. Look what Twitter bullying did to Stephen Fry.

60 tys. premii dla kochanki Kurskiego?

W ślad za romansem Jacka Kurskiego (prezesa TVP) i Joanny Klimek szły nieprzeciętne pieniądze.

Kolejny wypadek z udziałem limuzyn rządowych

Na warszawskiej wisłostradzie doszło do stłuczki z udziałem limuzyny Żandarmerii.

Balanga Misiewicza

Szastanie pieniędzmi, limuzyna, nagabywanie kobiet, propozycje pracy... To nie świat milionera, a rzecznika MON.

Jacuzzi, futerka, co potem?

Życie poselskie, każdy by o takim marzył. Nie to co szare życie przeciętnego Polaka.

Tekaem 2013
Macierewicz - Lotniczy ekspert

Tusk - Jak żyć?

Łączna ilość głosów: 3

Niesiołowski - Mirabelki i szczaw

Łączna ilość głosów: 2

Tusk - Jest moc

Łączna ilość głosów: 0

Komorowski - Jak król

Łączna ilość głosów: 0

Kaczyński - Nasz kandydat

Łączna ilość głosów: 3

Macierewicz - Lotniczy ekspert

Łączna ilość głosów: 10
Republika kolesi
Poseł PiS dostał prawo jazdy bez egzaminu?

Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi śledztwo w sprawie korupcji z udziałem posła PiS.

Kukiz bierze miliony

Paweł Kukiz, który zapewniał, że nie chce pieniędzy na działność polityczną od podatników bierze miliony.

Upominki za 755 tys. złotych

755 tys. złotych - tak gigantyczna kwota poszła na upominki dla pracowników Kancelarii Premiera za czasów Donalda Tuska i Ewy Kopacz.

Wójt odebrał policji komputery

Wójt Nadarzyna odebrał policji komputery. Czy jest to zemsta za zatrzymanie wicewójta Nadarzyna, gdy ten prowadził samochód po pijanemu?

Impreza za 1,5 mln złotych

Impreza za 1,5 mln złotych w Izraelu? Tak się bawią politycy z nie swoich pieniędzy.

Nowy burmistrz z polecenia PiS

Nowy burmistrz Lubrańca, Jacek Kowalewski, z kriminalną przeszłością.

Więcej niż premier

Bogdan Świączkowski, szef Prokuratury Krajowej, zarabia 26 tys. złotych. Jego kilku zastępców o 1 tys. złotych mniej.

Łanda na celowniku CBA

Wiceminister zdrowia, Krzysztof Łanda, jest pod lupą CBA.

Niezła kasa od Macierewicza

Niemal 150 tys. złotych dla kancelarii, adwokackiej, czy 34 tys. złotych za monitoring anglojęzycznej prasy.

Obywatel B

Podzielili Polskę. Na klasę panów oraz obywateli gorszej kategorii.

Obywatel B to może być Twój głos.